Nicki Pedersen odpowiedział na pytania kibiców! - GKM.Grudziadz.net - oficjalny serwis klubu

Nicki Pedersen odpowiedział na pytania kibiców!

Na początku lutego zbieraliśmy pytania do Nickiego Pedersena, które mieli szanse zadać kibice za pośrednictwem mediów społecznościowych. Prezentujemy odpowiedzi Duńczyka, który przez najbliższe dwa sezony reprezentować będzie barwy MRGARDEN GKM.

Co spowodowało, że wybrałeś Grudziądz? Uważasz, że możesz spędzić w GKM więcej niż dwa sezony?

– Podpisałem kontrakt w Grudziądzu, ponieważ pamiętam, że gdy pierwszy raz wybierałem się do Polski, to był jeden z pierwszych klubów który chciał podpisać ze mną kontrakt. Mam bardzo miłe wspomnienia z Grudziądza, zarówno jeśli chodzi o kibiców, zarząd jak i same wrażenia z jazdy, więc nie mogę się już doczekać by wrócić i ponownie znakomicie się czuć oraz wspólnie osiągnąć sukces sportowy. Ważnym powodem było również profesjonalne podejście zarządu, który się ze mną skontaktował, a już po chwili siedzieliśmy przy wspólnym stole i bardzo szybko osiągnęliśmy porozumienie dobre dla obu stron.

Jak czujesz się na torze w Grudziądzu?

– Czuję się bardzo dobrze na grudziądzkim torze, który jest bardzo techniczny, a do tego ma dużo szybkich ścieżek dobrych do wyprzedzania, co z perspektywy kibiców musi być wspaniałe do śledzenia. A dla żużlowca, to fantastyczny tor. Jeśli masz odpowiednie przełożenia, wtedy będziesz szybki, ale jeśli masz problem z ich odnalezieniem, wówczas możesz zostać bardzo łatwo wyprzedzony. Osobiście mam same pozytywne wspomnienia z tego toru, nawet startując w barwach drużyny przyjezdnej, ponieważ zawsze udawało mi się tutaj zdobywać sporo punktów, więc tym bardziej, jako zawodnik miejscowej drużyny nie mogę się już doczekać sezonu.

Jaki jest Twój cel w GKM, oprócz zdobywania punktów? Będziesz wspierać np. młodych zawodników?

– Jak co roku stawiam sobie wysokie cele indywidualne na sezon, ale o to o co chodzi w rozgrywkach drużynowych, to „team spirit”. Jako najstarszy, najbardziej doświadczony zawodnik w klubie z przyjemnością podzielę się moją wiedzą z młodszymi zawodnikami, ale także z tymi z kadry seniorskiej. Jestem częścią tej drużyny i jestem z tego dumny, że mogę pomóc. Uważam wręcz, że to mój obowiązek gdy wiążę się kontraktem z klubem.

Mówi się o Tobie, że nie zawsze dogadujesz się z kolegą z pary na torze. Z kim chciałbyś najczęściej startować w parze w GKM? Czy chciałbyś żeby był to Kenneth Bjerre?

– Uważam, że przez wiele lat niesłusznie mówi się o mnie, że nie jestem zawodnikiem „parowym”. Jak wiecie byłem już w wielu klubach i w każdym miałem kolegów, a menedżerowie wymagali ode mnie by im pomagał na torze w taki czy inny sposób i nigdy nikt nie zgłaszał mi żadnych problemów. To plotki, sam swoją postawą nie raz udowodniłem, że jest inaczej. Wystarczy spojrzeć na mój okres w Tarnowie i to ile dawałem od siebie klubowi. Ja i Kenneth Bjerre, który jest moim rodakiem i świetnym żużlowcem. Mógłbym się z nim bez problemu zgrać, ale też i pozostali zawodnicy MRGARDEN GKM są niezwykle dobrymi żużlowcami i myślę, że każdy dobrze wie, że musi patrzeć nie tylko na siebie, ale także starać się pomóc koledze z pary by osiągnąć sukces, a tego chce przecież każdy. Mogę jechać z każdym, każdy powinien pomagać, ale i wiedzieć jak skorzystać z oferowanej pomocy. Jeśli ktoś byłby nastawiony tylko na branie tej pomocy, a sam jej nie oferował, to wkrótce sam nie otrzymywałby tej pomocy. Nie tędy droga.

Jak oceniasz swoje przygotowanie do sezonu? 

– Jestem bardzo dobrze przygotowany do sezonu. Pracowałem bardzo ciężko przez ostatnie 3-4 miesiące. Zbudowałem też bardzo dobry sztab ludzi, który będzie mi pomagał. Pozyskałem także wielu sponsorów. Motocykle oraz silniki również są przygotowane bardzo dobrze. Od kilku miesięcy bardzo solidnie pracuję na siłowni, aby być w dobrej kondycji. Ustaliłem sobie również optymalną wagę, którą chciałbym osiągnąć najpóźniej w połowie marca, jeszcze przed początkiem sezonu. Mogłem być troszeczkę bardziej zaokrąglony w 2019 roku, ale w tym roku chcę wrócić do optymalnej formy i osiągnąć sukces z MRGARDEN GKM. Czuję, że mamy skład, który może tego dokonać, chcę być częścią tego sukcesu, więc ciężko pracuję, aby osiągnąć idealną formę.

W polskich mediach ostatnio dużo mówiło się o wadze Nickiego Pedersena, że była ona w 2019 roku zbyt duża. Jak wygląda to obecnie?

– Polskie media uwielbiają o mnie pisać, ale to bardzo dobrze, jest to pozytywne zarówno dla mnie jak i klubu dla którego startuję, ponieważ mamy wtedy darmową reklamę. Byłem odrobinę cięższy w 2019 roku, ale i tak wykonywałem przecież świetną pracę i osiągałem bardzo dobre wyniki. Dostaliśmy się też do play-off, które okazały się po prostu pechowe. W każdym razie zgadzam się, że będąc w idealnej formie o wyniki jest łatwiej. Jak już mówiłem, bardzo ciężko pracowałem, by być w idealnej formie w sezonie 2020. Chcę czuć się lżej w tym roku, by być jeszcze szybszym na polskich torach, ale także czuć się lepiej mentalnie. Im lepszą masz formę tym mniej myślisz o rzeczach poza tymi, które są dla Ciebie najważniejsze, czyli o dostaniu się do linii mety spod linii startu szybciej od Twoich rywali. Myślisz tylko o tym, jak dobrze ustawić się pod taśmą i wygrać kolejny wyścig. Obiecuję, że będę w idealnej formie. Naprawdę nie mogę się już doczekać tego sezonu.

Jakie masz cele indywidualne na sezon 2020?

– Moim osobistym celem jest ponownie zostać Mistrzem Danii. Trochę już czasu minęło odkąd udało mi się zdobyć ten tytuł po raz ostatni. Mam także nadzieję, że otrzymam dziką kartę na turnieje SEC. W zeszłym roku byłem bliski osiągnięcia bardzo dobrego rezultatu, niestety nie udało mi się dokończyć cyklu przez kontuzję, która pozbawiła mnie szans na tytuł. Byłoby bardzo miło, gdybym otrzymał szansę wystartowania w cyklu po raz kolejny oraz został jego triumfatorem. Jestem ciekaw co przyszłość przyniesie, gdyby to się udało.

Który ze swoich klubów z przeszłości wspominasz najlepiej?

– Podczas swojej kariery reprezentowałem bardzo dużą ilość klubów, ale biorąc pod uwagę, że jeżdżę na żużlu już od ponad 20 lat trudno by mi było jeździć dla jednego. Mam bardzo dużo miłych wspomnień z różnych klubów, muszę być szczery. Nie zmienia to jednak faktu, że dla każdego klubu dla którego staruję staram się osiągnąć jak najlepszy wynik i daję z siebie wszystko. Nie dając z siebie wszystkiego paliłbym za sobą mosty, a zależy mi na tym, aby być dobrze odbieranym w środowisku. Jesteśmy na tyle małym środowiskiem, że oczywistym jest, że czasem potrzebuję pomocy, a czasem ktoś oczekuje pomocy ode mnie. Atmosfera jest ważna. Właśnie dzięki takiemu podejściu możliwy był powrót do Grudziądza, który jest naprawdę bliski mojemu sercu. Gdy byłem naprawdę młodym zawodnikiem to klub z Grudziądza wyciągnął po mnie rękę i obdarzył mnie zaufaniem. Teraz po latach, mogę się za to odwdzięczyć, zwłaszcza, że w klubie wciąż są osoby, które pamiętam właśnie z tamtych czasów.

W karierze miałeś już 10 klubów w Polsce. Co jest powodem częstych zmian klubów przez Ciebie?

– Ciężko powiedzieć, dlaczego startowałem w tylu klubach podczas swojej kariery. Pewnie jednym z powodów jest po prostu fakt, że jestem bardzo dobrym żużlowcem, który przez całą swoją karierę prezentował bardzo stabilną formę i wszędzie zdobywał dużo punktów, co z kolei przekładało się na moją popularność wśród klubów, ale także w mediach czy u sponsorów. Kluby lubią i chcą stabilnych zawodników. Oczywiście bardzo lubię tworzyć dobre relacje z drużynami dla których występuję, przez lata zawsze udawało mi się takie nawiązywać, czego potwierdzeniem są moje powroty do niektórych klubów po latach. Nie mam żadnych złych doświadczeń czy relacji z żadnym z klubów w których dotychczas startowałem.

Uważasz, że możesz jeszcze wrócić do Grand Prix i ponownie walczyć o tytuł Mistrza Świata?

– Bardzo ciężko jest stwierdzić, czy mógłbym wrócić do Grand Prix. Oczywiście pracuję bardzo ciężko i w dalszym ciągu mam motywację. Ponownie czuję głód zwycięstwa. Mimo to, najważniejsza jest obecnie dla mnie liga. Chcę zdobywać jak najwięcej punktów ligowych oraz świetnie punktować w SEC. Jeśli udałoby mi się zdobyć tytuł mistrza Europy, wtedy różne drzwi się przede mną otworzą. Zobaczymy co życie przyniesie. W każdym razie nie lubię za dużo mówić o tym co zrobię, wolę to po prostu zrobić. Jak to zrobię, to zobaczymy co dalej.

Skąd pomysł na powrót do Anglii?

– Postanowiłem ponownie ścigać się w Anglii, czuję, że to odpowiedni czas. Myślę, że to również pomoże mi w mocnym wejściu w sezon w Polsce, ponieważ w Anglii sezon zaczyna się szybciej. Poczułem, że mogę sporo skorzystać na powrocie do Anglii, ale jak każdy doskonale wie, to polska liga będzie dla mnie priorytetem. To w Polsce jest najwięcej fanów, największe zainteresowanie ze strony mediów oraz największa ilość sponsorów. Większa ilość startów pozwoli mi pozostać w kontakcie z motocyklem, skupić się na tym co kocham.

Czy planujesz ile jeszcze sezonów pojeździsz na żużlu?

– Ciężko powiedzieć jakie mam plany za dwa lata. Zawsze planuję wszystko jedynie na najbliższy rok, staram się realizować swoje plany i zamiary krok po kroku. Nie wybiegam za bardzo w przyszłość. Oczywiście jestem szczęśliwy i zachwycony, że podpisałem dwuletni kontrakt z Grudziądzem. To „skleiło” moje plany na najbliższe dwa sezony. Mogę się skupić na jednym klubie i tym by osiągnąć z nim sukces. Mimo wszystko ciężko powiedzieć, co będę robił za dwa lata. Jeśli uda mi się przejechać te sezony bez kontuzji, zachować motywację oraz koncentrację, to nie widzę powodów dla których miałbym kończyć swoją karierę. Póki cieszę się tym co robię, cieszę się życiem, nie widzę powodów dla których miałbym nie kontynuować robić tego dalej.

Uważasz, że jesteś szanowany wśród zawodników?

– Tak, z całą pewnością wiem, że jestem respektowany przez innych zawodników. Przez te wszystkie lata zrobiłem sporo dla tego sportu. Kiedy byłem młodszy zawsze podpatrywałem Hansa Nielsena, Tony’ego Rickardssona czy Tomasza Golloba i nagle stałem się zawodnikiem ich pokroju. Wniosłem dużo profesjonalizmu do tego sportu, odmieniłem postrzeganie tematów sponsorskich, wniosłem także dużo kolorytu swoją osobą ze względu na moją zadziorność czy charakter i motywację. Zawsze byłem nieustępliwym, twardym zawodnikiem, wiem o tym, ale dzięki temu trzykrotnie zdobyłem tytuł Indywidualnego Mistrza Świata oraz czterokrotnie zdobyłem złoto wraz z reprezentacją Danii. Wiem, że te osiągnięcia budzą szacunek, ale i ja szanuję swoich rywali na torze. To nigdy nie jest łatwe dla Twojego przeciwnika gdy go pokonujesz, dlatego pewnie pojawiały się głosy o braku szacunku, ale ogólnie rzecz biorąc powinniśmy się nawzajem szanować i doceniać to co osiągnęliśmy.

Co planujesz robić po zakończeniu kariery zawodniczej?

– Mam wiele, wiele pomysłów na to co będę robił po zakończeniu kariery, ale nie chciałbym ich jeszcze zdradzać. Jestem osobą, która nie żyje marzeniami, żyję swoim życiem, tym co mam teraz. Jak już wspominałem, nie lubię dużo rozmyślać, planować, mówić. Zdecydowanie wolę działać, gdy jest właściwy moment. Żyję z dnia na dzień, a gdy już coś robię, to robię to z pełnym zaangażowaniem i najlepiej jak potrafię. Wtedy osiągam najlepsze rezultaty. Rok 2020 jest rokiem w którym chcę wrócić na szczyt, co pomoże zarówno kolegom z drużyny, jak i klubowi. Co stanie się po zakończeniu przeze mnie kariery to zbyt daleko odbiegające w przyszłość pytanie by to już teraz określić. Na to przyjdzie czas, na tą chwilę to nieistotne.

Jako trzykrotny IMŚ na pewno masz wiele historii, anegdot, ciekawostek, spostrzeżeń z czasu swojej kariery. Nie chciałbyś napisać swojej autobiografii, która byłaby wydana także w Polsce?

– Zrobiłem dużo dobrego i mam dużo ciekawych wspomnień. Dużo się działo przez te wszystkie lata. Byłem już na okładkach książek w przeszłości, myślę, że napisanie autobiografii byłoby ciekawym projektem, gdy już skończę robić to co kocham. Czy do tego dojdzie czy nie, zobaczymy, na pewno miałbym sporo materiału, ale na tą chwilę skupiam się tylko i wyłącznie na żużlu, wciąż bardzo go lubię i cieszę się z jazdy.

Tabela PGE Ekstraligi

PozycjaDrużynaPunkty
122
214
312
412
512
610
79
80