"Każdy wyścig był nauką, która zaprocentuje w sezonie 2020" - rozmowa z Marcinem Turowskim - GKM.Grudziadz.net - oficjalny serwis klubu

„Każdy wyścig był nauką, która zaprocentuje w sezonie 2020” – rozmowa z Marcinem Turowskim

Przed Marcinem Turowskim bardzo ważny sezon w jego sportowej karierze. Dla każdego zawodnika ostatni rok w gronie juniorów jest istotny, bo może zdecydować o żużlowej przyszłości. Nie inaczej będzie w przypadku „Turosia”, który ma być liderem formacji juniorów MRGARDEN GKM. 20-letni zawodnik żółto-niebieskich stawia przed sobą ambitne cele na przyszłoroczne rozgrywki, o czym mówi w rozmowie z oficjalną stroną naszego klubu.

Za nami okres transferowy, teraz już można spokojnie go podsumować i myśleć o przygotowaniach do sezonu. Drugi sezon z rzędu startować będziesz w barwach GKM-u.

– No tak, było od dawna wiadomo, że spędzę tu dwa ostatnie sezony w kategorii juniora. Pozostało nam dogadać szczegóły i wypełnić formalności, co zrobiliśmy w ubiegły czwartek. Fajnie, że nadal będę tu jeździł. Wszystko mi tu pasuje, mamy super drużynę, współpraca z działaczami, trenerami i pracownikami GKM-u układa się wyśmienicie, czego chcieć więcej?

W drużynie MRGARDEN GKM nastąpiła jedna istotna zmiana. Za Antonio Lindbaecka pozyskano Nickiego Pedersena.

– Transfer Nickiego to na pewno duże wzmocnienie. W ostatnich latach mimo tylu kontuzji i tak był silnym punktem drużyn, w których startował, więc na pewno nam pomoże w przyszłym sezonie. Wiadomo, że naszym celem jest play-off i wydaje mi się, że z Duńczykiem w składzie jest to bardzo realne. Pracować musi na to jednak cały zespół i każdy musi dać z siebie wszystko aby osiągnąć to co chcemy.

Spore zmiany także w formacji juniorów ze względu na to, że Patryk Rolnicki i Kamil Wieczorek będą już seniorami. Będziesz najbardziej doświadczonym młodzieżowcem, a u boku będziesz miał zawodników, którzy po raz pierwszy spotkają się z PGE Ekstraligą. Na co będzie stać juniorów GKM-u w nowym sezonie?

– Zobaczymy. Ja już przejeździłem sezon w Ekstralidze, zebrałem cenne doświadczenie i wiem jak to wygląda. Nie jest łatwo, ale nie obawiam się tego co czeka mnie w nowym roku. Każdy wyścig był nauką, która zaprocentuje w sezonie 2020. Tak do tego podchodzę i stawiam sobie wysokie cele. Działacze postawili na swoich juniorów i uważam, że to bardzo dobra decyzja. Mamy dobrych trenerów, którzy zwracają nam uwagę na nasze błędy i wszystko w naszych rękach jak to wykorzystamy.

To będzie Twój ostatni sezon w gronie juniorów. Dla wielu zawodników jest to kluczowy moment w karierze.

– Wiem, że ten sezon może zdecydować o mojej sportowej przyszłości i jestem tego w pełni świadomy. Stać mnie na dużo i wiem, że mogę wygrywać z każdym zawodnikiem. Po prostu trzeba się jak najlepiej przygotować do sezonu i dać z siebie wszystko. Chcę jak najwięcej dać drużynie z Grudziądza, ale mam też swoje cele indywidualne.

Na pewno miałeś już czas na podsumowanie minionego sezonu. Co było najlepszym momentem w 2019 roku?

– Na pewno pierwsze co przychodzi na myśl to mecz na Motoarenie i wygrana GKM-u. To był też dla mnie szczególny mecz, bo wiadomo, że tam mieszkam i tam rozpoczynałem swoją karierę. Super przeżyciem są też nasze domowe mecze, kibice tworzą świetną atmosferę, dzięki której naprawdę chce się jeździć i wygrywać. Było sporo fajnych chwil w tym roku i to był naprawdę dobry sezon, w którym miałem wiele udanych zawodów.

A co możesz zaliczyć do minusów tego sezonu?

– Popełniłem trochę błędów w poszczególnych wyścigach i potraciłem głupio punkty, ale zawsze z trenerem analizowaliśmy to i jak już powiedziałem – każdy bieg był nauką, z której wyciągam wnioski na przyszłość. Wiadomo, że dużym rozczarowaniem było to, że nie awansowaliśmy do play-off. Zawiedliśmy też w finale DMPJ w Grudziądzu, gdzie nastawialiśmy się na medal, a wyszło bardzo słabo. Indywidualnie chciałem osiągnąć więcej w finale MIMP w Tarnowie. W przyszłym roku kolejne szanse i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej niż teraz.

Teraz czas na przygotowania do sezonu. Jak będą one wyglądać w Twoim przypadku?

– Byłem na krótkich wakacjach, a teraz jestem w szpitalu. W czwartek przejdę zabieg uszkodzonego ścięgna w palcu, które czas naprawić. Potem krótka rehabilitacja i bierzemy się już do pracy. Przede mną jeszcze spotkania ze sponsorami. Przygotowywać będę się w Toruniu i mam w planie zróżnicowane zajęcia. Oprócz tradycyjnej siłowni i basenu będę miał treningi kickboxingu, a także na motocrossie.