Bjerre: Zaczynam się czuć tutaj jak w domu - GKM.Grudziadz.net - oficjalny serwis klubu

Bjerre: Zaczynam się czuć tutaj jak w domu

Do startu PGE Ekstraligi pozostało już tylko kilkanaście dni. Zawodnicy wciąż szlifują formę, dopracowują sprzęt przed pierwszymi meczami sezonu, a w przypadku Kennetha Bjerre – zaprzyjaźniają się z grudziądzkim torem. Duńczyk opowiedział nam m.in. o przygotowaniu do startu ligi.

– Jak na razie wystąpiłem w kilku treningach. W piątek wystartuję w Lesznie, natomiast w sobotę mam pierwszy mecz w angielskiej lidze. W zeszłym tygodniu zrobiłem tu więcej okrążeń niż przez ostatnie kilka lat, zatem przygotowania idą naprawdę w dobrym kierunku. Zaczynam się czuć tutaj jak w domu i zaczynam to lubić. Powoli rozpoznaję ścieżki, często przez obserwację „Buczka”, ale też poprzez rozmowy z innymi zawodnikami. Dużo podpowiada mi Antonio, który jeździ dla Grudziądza już kilka sezonów. Staję się coraz bardziej pewny siebie i o to chodzi – mówi nowy zawodnik w szeregach żółto-niebieskich.

Myśli całej drużyny i wszystkich kibiców skierowane są już w stronę Lublina. To właśnie tam – 7 kwietnia – MRGARDEN GKM rozpocznie rozgrywki PGE Ekstraligi i powalczy o upragnioną wyjazdową wygraną. – Byłem na torze w Lublinie tylko raz, ścigając się w Mistrzostwach Europy dwa lata temu. Jednak to mnie nie odstrasza. Jestem chyba najstarszym zawodnikiem GKM-u, a co za tym idzie, mam duże doświadczenie i zwyczajnie muszę wiedzieć co robić w takich sytuacjach. Jestem w pierwszej dwudziestce Ekstraligi jeśli mówimy o średniej biegowej, zatem chyba będę wiedział jak połączyć to wszystko – uważa Bjerre.

Duńczyk został zaprezentowany kibicom na piątkowej prezentacji drużyny w Hali Widowiskowo-Sportowej na osiedlu Lotnisko. Poprzez treningi i spotkania spędza w Grudziądzu coraz więcej czasu i aklimatyzuje się w naszym środowisku. Jak czuje się po pierwszych miesiącach w nowym klubie? – Byłem tu w tamtym roku, w listopadzie podpisałem kontrakt, spotkałem się z przedstawicielami klubu. Przyjęto mnie miło, a praca z tymi ludźmi jest łatwa i przyjemna. Tak naprawdę oprócz tego spotkania nie działo się zbyt wiele. Zima dla żużla nie jest owocnym czasem, natomiast na ten moment sezon można uznać za otwarty i póki co, podoba mi się to, co tu się dzieje.

Kenneth od początku swojej przygody z Grudziądzem napotyka na swojej drodze wiele wątków… tarnowskich. Przypomnijmy, że przez ostatnie cztery lata był on zawodnikiem, a nawet kapitanem drużyny Grupy Azoty Unii Tarnów. Wraz z nim do MRGARDEN GKM trafił stamtąd Patryk Rolnicki, z którym startował w jednej parze podczas treningu punktowanego z Lokomotivem Daugavpils. Dodatkowo prezentację drużyny poprowadził… tarnowianin Kamil Morydz, a grudziądzki tor niektórzy uważają za podobny do tego tarnowskiego. – No tak, z Patrykiem znamy się już kilka lat i dobrze rozumiemy się na torze, także to nie jest zaskoczenie. W każdym razie chodzi o to, że jeżeli ktoś ma szacunek do mnie, to i ja mam do niego. Wtedy wspólna jazda zawsze będzie wyglądać dobrze. Co do podobieństwa torów – jest i jednocześnie nie jest (śmiech). Jeździłem w Tarnowie przez kilka lat i miło wspominam ten okres, ale teraz w pełni skupiam się na tym co mam tutaj.

Rozmawiał: Michał Żyndżo

Tabela PGE Ekstraligi

PozycjaDrużynaPunkty
110
27
37
44
54
64
74
80