Odrodzenie żółto-niebieskich i wygrana za trzy! MRGARDEN GKM Grudziądz - Falubaz Zielona Góra 55:35 (relacja) - GKM.Grudziadz.net - oficjalny serwis klubu

Odrodzenie żółto-niebieskich i wygrana za trzy! MRGARDEN GKM Grudziądz – Falubaz Zielona Góra 55:35 (relacja)

To był niesamowity mecz i ogromna dawka emocji. W dzisiejszym pojedynku przedostatniej kolejki fazy zasadniczej PGE Ekstraligi MRGARDEN GKM Grudziądz rozgromił 55:35 na swoim torze Falubaz Zieloną Górę. Dzięki tak wysokiemu zwycięstwu gospodarze zgarnęli także bardzo cenny punkt bonusowy.

Fani obu drużyn oczekiwali od swoich ulubieńców wszystkiego co najlepsze przy „H4”. Zarówno dla GKM-u, jak i Falubazu, dzisiejszy mecz miał bowiem ogromne znaczenie w kontekście walki o utrzymanie się w szeregach PGE Ekstraligi. Nie bez powodu pojedynek ten okrzyknięto mianem „meczu o życie”. Grudziądzanie w planach mieli zwycięstwo, lecz po cichu liczyli także na coś więcej. Z kolei jeźdźcy z lubuskiego chcieli przynajmniej zdobyć punkt bonusowy, ale nie oznaczało to, że nie przyjechali nad Wisłę po zwycięstwo.

Początek meczu należał do miejscowych. Pierwsze cztery wyścigi zakończyły się zwycięstwami 4:2 na korzyść „żółto-niebieskich”. Świetnie z rywalami radzili sobie parowi liderzy – Antonio Lindbaeck, Przemysław Pawlicki oraz Artem Laguta. Bardzo dobrą jazdę prezentował także Kamil Wieczorek. Gospodarze niedzielnej potyczki dysponowali dobrym momentem startowym, co jest kluczem do zdobywania punktów na trudnym grudziądzkim owalu.

Z torem tym ewidentnie nie radził sobie jednak młodzieżowiec Falubazu, Mateusz Tonder. Junior z Grodu Bachusa nie był w stanie ukończyć swoich pierwszych trzech wyścigów, które kończył upadkami. Na domiar złego w biegu 5. „skasował” Piotra Protasiewicza, który po kraksie z młodszym kolegą długo nie podnosił się z toru. Na szczęście u kapitana „Myszy” skończyło się tylko na potłuczeniach, a popularny „PePe” w powtórce wyścigu pokazał pazur, pokazując plecy rywalom.

Okazało się jednak, że przebudzenie gości było tylko chwilowe, gdyż następne cztery gonitwy kończyły się ponownie zwycięstwami 4:2 podopiecznych Roberta Kempińskiego. Świetną formą popisywali się Laguta i Lindbaeck, ale na słowa uznania zasłużyli także Kamil Wieczorek, który na trasie potrafił wyprzedzić Jacoba Thorssella, a także Kai Huckenbeck. Niemiec dzisiejszego wieczoru „gryzł tor”, co bardzo podobało się zebranym licznie na stadionie kibicom.

W biegu 10. obudził się Buczkowski, który wspólnie z Pawlickim rozprowadził Michaela Jepsena Jensena oraz Tondera, dowożąc do mety podwójne zwycięstwo. Tym samym żużlowcy GKM-u wyszli na 4-punktowe prowadzenie w dwumeczu, a w szeregach gości zrobiło się już bardzo nerwowo.

Na nic zdawała się skuteczna jazda Patryka Dudka, Jepsena Jensena oraz Protasiewicza, ponieważ nie mieli oni wsparcia w postaci punktów pozostałych kolegów z drużyny. Fatalnie spisywali się Grzegorz Zengota i Thorssell. Trener Adam Skórnicki praktycznie nie miał kim walczyć w drugiej linii.

Goście robili co mogli by odrobić straty. Szansę na to mieli Jepsen Jensen oraz Damian Pawliczak w 12. wyścigu, w którym prowadzący Przemysław Pawlicki zahaczył o dmuchaną bandę i upadł na tor, za co został wykluczony z powtórki biegu. Jednak osamotniony w tym biegu Dawid Wawrzyniak zdołał pokonać juniora gości, dzięki czemu gospodarze nie przegrali podwójnie. Z kolei 13. gonitwa zakończyła się podziałem punktów. Bardzo szybki Patryk Dudek w pokonanym polu pozostawił Lindbaecka oraz Buczkowskiego, który dzielnie bronił się przed atakami Jepsena Jensena. Przed biegami nominowanymi grudziądzanie prowadzili z Falubazem 48:30 i dwa ostatnie wyścigi miały zdecydować o tym, która z drużyn zdobędzie punkt bonusowy za dwumecz.

Fani „żółto-niebieskich” liczyli na to, że wszystko rozstrzygnie się już w 14. biegu. Tak się jednak nie stało, gdyż zwyciężył Protasiewicz przed Pawlickim, Buczkowskim i błądzącym po grudziądzkim owalu niczym dziecko we mgle Zengocie. Tym samym o punkt bonusowy walczyć mieli najskuteczniejsi żużlowcy tego dnia. Gospodarzom wystarczył biegowy remis, by w tym meczu zgarnąć pełną pulę.

Wszyscy kibice oglądali ostatni wyścig na stojąco. Sympatycy GKM-u wpadli w euforię, gdy na przeciwległej prostej Laguta minął Dudka, wysuwając się na prowadzenie. W dodatku wicemistrz świata nie mógł być spokojny o swoją pozycję, bowiem ciągłymi atakami nękał go Lindbaeck. Szwedowi jednak ta sztuka się nie udała i grudziądzanie zwyciężyli 4:2. Kibice oszaleli z radości, bowiem zwycięstwo 55:35 dało gospodarzom 3 punkty meczowe. Zdobycie bonusa okazało się o tyle cenne, że pewne już jest, iż MRGARDEN GKM na pewno nie zajmie ostatniego miejsca po zakończeniu fazy zasadniczej PGE Ekstraligi.

Teraz pozostaje poczekać na rozstrzygnięcia spotkań w przyszłą niedzielę. Grudziądzanie udadzą się na mecz do Częstochowy, zaś Falubaz zmierzy się na własnym torze z Grupa Azoty Unią Tarnów. Nasza drużyna będzie bezpieczna tylko wtedy, jeśli zielonogórzanie zwyciężą z „Jaskółkami”. Jeśli jednak Falubaz przegra z Tarnowem, to spadnie z PGE Ekstraligi, a GKM zakończy fazę zasadniczą na 7. miejscu, biorąc udział w barażu z drugą drużyną Nice 1. Ligi Żużlowej. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że Zielona Góra z nożem na gardle zdoła wydrzeć tarnowianom w tym pojedynku pełną pulę, dając tym samym dalszy byt w najsilniejszej żużlowej lidze świata naszej ekipie.

Wyniki:

Falubaz Zielona Góra – 35 pkt.
1. Jacob Thorssell – 0 (0,t,0,-)
2. Piotr Protasiewicz – 10 (2,3,2,0,3)
3. Patryk Dudek – 14 (2,2,2,3,3,2)
4. Grzegorz Zengota – 0 (0,w,0,-,0)
5. Michael Jepsen Jensen – 8 (2,2,1,3,0,0)
6. Damian Pawliczak – 3 (2,0,1)
7. Mateusz Tonder – 0 (w,w,w,0)

MRGARDEN GKM Grudziądz – 55 pkt.
9. Antonio Lindbaeck – 12 (3,3,3,2,1)
10. Kai Huckenbeck – 4+1 (1,1,1,1*)
11. Przemysław Pawlicki – 8+1 (3,1,2*,w,2)
12. Krzysztof Buczkowski – 8+2 (1,2,3,1*,1*)
13. Artem Laguta – 14 (3,3,3,2,3)
14. Dawid Wawrzyniak – 4 (1,1,2)
15. Kamil Wieczorek – 5 (3,1,1)
16. Krystian Pieszczek – NS

Bieg po biegu:
1. Lindbaeck, Protasiewicz, Huckenbeck, Thorssell – 4:2 (4:2)
2. Wieczorek, Pawliczak, Wawrzyniak, Tonder (u/w) – 4:2(8:4)
3. Pawlicki, Dudek, Buczkowski, Zengota – 4:2 (12:6)
4. Laguta, Jepsen Jensen, Wieczorek, Tonder (u/w) – 4:2 (16:8)
5. Protasiewicz, Buczkowski, Pawlicki, Tonder (u/w, Thorssell – t) – 3:3 (19:11)
6. Laguta, Dudek, Wawrzyniak, Zengota (u/w) – 4:2 (23:13)
7. Lindbaeck, Jepsen Jensen, Huckenbeck, Pawliczak – 4:2 (27:15)
8. Laguta, Protasiewicz, Wieczorek, Thorssell – 4:2 (31:17)
9. Lindbaeck, Dudek, Huckenbeck, Zengota – 4:2 (35:19)
10. Buczkowski, Pawlicki, Jepsen Jensen, Tonder – 5:1 (40:20)
11. Dudek, Laguta, Huckenbeck, Protasiewicz – 3:3 (43:23)
12. Jepsen Jensen, Wawrzyniak, Pawliczak, Pawlicki (u/w) – 2:4 (45:27)
13. Dudek, Lindbaeck, Buczkowski, Jepsen Jensen – 3:3 (48:30)
14. Protasiewicz, Pawlicki, Buczkowski, Zengota – 3:3 (51:33)
15. Laguta, Dudek, Lindbaeck, Jepsen Jensen – 4:2 (55:35)

Tabela PGE Ekstraligi

PozycjaDrużynaPunkty
110
27
37
44
54
64
74
80