Przełamanie z bonusem! MRGARDEN GKM - Grupa Azoty Unia Tarnów 52:38 (relacja) - GKM.Grudziadz.net - oficjalny serwis klubu

Przełamanie z bonusem! MRGARDEN GKM – Grupa Azoty Unia Tarnów 52:38 (relacja)

Żużlowcy MRGARDEN GKM-u Grudziądz rozegrali dziś na swoim torze pojedynek z beniaminkiem PGE EkstraligiGrupą Azoty Unia Tarnów. Mecz ten dla obu drużyn miał niezwykle ważne znaczenie w kontekście dalszej walki o utrzymanie się w szeregach najlepszej żużlowej ligi świata. Ku uciesze fanów żółto-niebieskich ich ulubieńcy złapali wiatr w żagle i pokonali przyjezdnych 52:38, inkasując na swoje konto także punkt bonusowy.

Początek meczu nie zwiastował jednak takiego rozstrzygnięcia. Już od pierwszego wyścigu żużlowcy Pawła Barana pokazali, że nie zamierzają odpuszczać gospodarzom. Wszystko to za sprawą będącego w bardzo wysokiej formie Nicki Pedersena, który wraz z doskonale znanym w Grudziądzu Arturem Mroczką wysforował się na podwójne prowadzenie tuż po starcie. Jednak na pierwszym łuku wychowanek GTŻ-u popełnił błąd, co bezlitośnie wykorzystał Przemysław Pawlicki, mijając swojego rywala. Źle w mecz wszedł natomiast Kai Huckenbeck, który nie zdołał zbliżyć się do Mroczki.

Nietypowy przebieg miał wyścig młodzieżowy. Etatowa juniorska para GKM-u, a więc Kamil Wieczorek oraz Dawid Wawrzyniak, wysunęła się na podwójne prowadzenie. Broni nie składał jednak Patryk Rolnicki, który zawzięcie gonił wychowanka Startu Gniezno. Na wejściu w ostatni wiraż młodzieżowiec z Tarnowa ładnym atakiem po wewnętrznej zdołał wysunąć się przed Wawrzyniaka, co mocno wytrąciło z rytmu podopiecznego Roberta Kempińskiego i zakończyło się jego upadkiem. Tym samym zamiast pewnego podwójnego zwycięstwa grudziądzanie dowieźli do mety zaledwie biegowy remis.

Gospodarze do odrabiania strat zabrali się w wyścigu trzecim, w którym padło pierwsze 5:1. Sztuki tej dokonali Antonio Lindbaeck oraz Krzysztof Buczkowski, którzy za swoimi plecami pozostawili Jakuba Jamróga oraz Wiktora Kułakowa, zastępującego od początku meczu Petera Kildemanda. Jak się później okazało, jeźdźcy GKM-u nie oddali prowadzenia już do końca niedzielnego spotkania.

Oprócz wspomnianych wcześniej zawodników, świetnie spisywał się także Artem Laguta, który był niezwykle szybki i nawet po przegranych startach potrafił mijać na dystansie swoich rywali. Rosjanin swoje pierwsze zwycięstwo zanotował w czwartej gonitwie, pokonując dystans czterech okrążeń w najszybszym tego dnia czasie.

W 7. biegu na torze pojawił się z kolei po raz pierwszy Krystian Pieszczek, który zmienił słabo jadącego w swoim pierwszym wyścigu Huckenbecka. Popularny „Krycha” popisał się atomowym startem i pewnie do mety dowiózł zwycięstwo. Trener Kempiński zdecydował, że Pieszczek będzie zastępował Niemca już do końca dzisiejszego meczu.

Grudziądzanie jednak nie byli perfekcyjnie spasowani z własnym owalem. Pojawiały się błędy, przez które żółto-niebiescy tracili pozycje i musieli ostro walczyć o ich odzyskanie. W zasadzie żaden z naszych żużlowców nie ustrzegł się wpadki. Na szczęście jednak nie tylko gospodarze się mylili. Po drugiej stronie barykady na wysokim poziomie punktował jedynie Nicki Pedersen. Pozostali żużlowcy Unii Tarnów nie potrafili znaleźć recepty na skuteczną jazdę po grudziądzkim torze. Doskonałym tego przykładem był 10. wyścig, w którym jadący na dość pewnym prowadzeniu Kenneth Bjerre na trzecim okrążeniu nie opanował motocykla i z dużą prędkością wjechał w dmuchaną bandę, powodując przy tym także upadek swojego klubowego kolegi Patryka Rolnickiego. W powtórce wyścigu ku zdziwieniu zebranych przy „H4” kibiców przez dwa okrążenia prowadził tarnowski młodzieżowiec, lecz ostatecznie musiał uznać wyższość bardziej doświadczonych i nękających go ciągłymi atakami Lindbaecka oraz Buczkowskiego. Tym samym po dziesięciu biegach gospodarze prowadzili 35:25.

Dopiero w 13. biegu na torze po raz pierwszy pojawił się Peter Kildemand, który przez większość spotkania zastępowany był przez Kułakowa. Duńczyk spisał się całkiem nieźle, gdyż zdołał rozdzielić starszego z braci Pawlickich oraz czarnoskórego „Toninho”. Wobec takiej postawy Paweł Baran zdecydował, aby żużlowcowi z kraju Hamleta dać dodatkową szansę w pierwszym z wyścigów nominowanych. Niestety nie zakończył się on dobrze dla popularnego „Pająka”. Kildemand podrażniony przyglądaniem się przebiegowi spotkania z trybun bardzo chciał zdobyć kolejne ważne punkty i ostrym atakiem na drugim łuku wjechał pod Lindbaecka, powodują upadek Szweda. Krzysztof Meyze, który sędziował niedzielne spotkanie za ten atak postanowił wykluczyć z powtórki Petera. W dodatku atak Kildemanda bardzo nie spodobał się Antonio, który śmiałym krokiem zmierzał w kierunku Duńczyka w celu wyjaśnienia tej niebezpiecznej sytuacji. Ostatecznie jednak sztab szkoleniowy zdołał uspokoić Lindbaecka, zaś w powtórce wyścigu Szwed wespół z Krzysztofem Buczkowskim ujrzał niespodziewanie plecy Wiktora Kułakowa.

Ostatni wyścig dnia zakończył się podziałem punktów. Zwyciężył w nim niezwykle skuteczny tego popołudnia Nicki Pedersen, a kolejne dwa miejsca przypadły Pawlickiemu oraz Lagucie. Do walki o punkty nie zdołał wmieszać się Jakub Jamróg. Gospodarze rozstrzygnęli niedzielną potyczkę na swoją korzyść, pokonując Unię Tarnów 52:38, zdobywając jednocześnie bardzo ważny dla nich punkt bonusowy.

Po stronie GKM-u na swoim poziomie pojechali niemal wszyscy zawodnicy. Świetnie, do czego przyzwyczaił już kibiców, radził sobie Artem Laguta, a bardzo ważne biegowe zwycięstwa dorzucali także Przemysław Pawlicki, Antonio Lindbeack i Krzysztof Buczkowski. Z niezłej strony zaprezentował się także Krystian Pieszczek, który jako zawodnik rezerwowy pokazał, że ma aspiracje na to, aby znaleźć się w podstawowym składzie drużyny. Po raz kolejny słabo w mecz wszedł Kai Huckenbeck, wobec czego sztab szkoleniowy GKM-u zdecydował o tym, że w tym meczu Niemiec na torze się więcej nie pojawił. Sporych błędów nie ustrzegł się także Dawid Wawrzyniak tracąc punktowane pozycje, zaś całkiem nieźle spisał się Kamil Wieczorek.

Wśród drużyny Unii na słowa uznania zasłużył tylko jeden zawodnik. Jest nim rzecz jasna Nicki Pedersen, który w tym sezonie nie ma słabych spotkań. Jedynie w Duńczyku trener gości mógł upatrywać swoje mocne ogniwo. Pozostali żużlowcy biało-niebieskich nie potrafili indywidualnie wygrać biegu. Sztuka ta udała się co prawda Kułakowowi, lecz zdecydowanie za późno, gdyż dopiero w 14. wyścigu. Przy braku wsparcia dla Pedersena w postaci skutecznej jazdy jego kolegów, Tarnów nie mógł tego spotkania wygrać. Zarówno Artur Mroczka, jak i Jakub Jamróg czy Kenneth Bjerre to żużlowcy, od których wymaga się zdecydowanie więcej. Niestety dla przyjezdnych słaba postawa w dzisiejszym meczu przy „H4” spowodowała, że tarnowianie pożegnali się także z punktem bonusowym. Zobaczymy w dalszej fazie sezonu na ile bonus ten okaże się cenny w kontekście utrzymania się w szeregach ekstraligowych.

Wyniki:

Grupa Azoty Unia Tarnów – 38 pkt.
1. Nicki Pedersen – 16+1 (3,3,1*,3,3,3)
2. Artur Mroczka – 3 (1,0,2,w,-)
3. Jakub Jamróg – 5 (1,2,1,1,0)
4. Peter Kildemand – 2 (-,-,-,2,w)
5. Kenneth Bjerre – 3 (2,1,w,d)
6. Patryk Rolnicki – 4 (2,0,1,1)
7. Kacper Konieczny – 1 (1,0,-)
8. Wiktor Kułakow – 4 (0,1,3)

MRGARDEN GKM Grudziądz – 52 pkt
9. Przemysław Pawlicki – 11+1 (2,2*,2,3,2)
10. Kai Huckenbeck – 0 (0,-,-,-)
11. Krzysztof Buczkowski – 10+2 (2*,1*,3,2,2)
12. Antonio Lindbaeck – 9+1 (3,2,2*,1,1)
13. Artem Laguta – 13+1 (3,3,3,3,1*)
14. Dawid Wawrzyniak – 0 (u,d,0)
15. Kamil Wieczorek – 4 (3,1,0)
16. Krystian Pieszczek – 5+1 (3,0,2*)

Bieg po biegu:
1. Pedersen, Pawlicki, Mroczka, Huckenbeck 2:4
2. Wieczorek, Rolnicki, Konieczny, Wawrzyniak (u3) 3:3 (5:7)
3. Lindbaeck, Buczkowski, Jamróg, Kułakow 5:1 (10:8)
4. Laguta, Bjerre, Wieczorek, Konieczny 4:2 (14:10)
5. Pedersen, Lindbaeck, Buczkowski, Mroczka 3:3 (17:13)
6. Laguta, Jamróg, Kułakow, Wawrzyniak (d4) 3:3 (20:16)
7. Pieszczek, Pawlicki, Bjerre, Rolnicki 5:1 (25:17)
8. Laguta, Mroczka, Pedersen, Wieczorek 3:3 (28:20)
9. Pedersen, Pawlicki, Jamróg, Pieszczek 2:4 (30:24)
10. Buczkowski, Lindbaeck, Rolnicki, Bjerre (w/u) 5:1 (35:25)
11. Laguta, Pieszczek, Jamróg, Mroczka (w/u) 5:1 (40:26)
12. Pedersen, Buczkowski, Rolnicki, Wawrzyniak 2:4 (42:30)
13. Pawlicki, Kildemand, Lindbaeck, Bjerre (d4) 4:2 (46:32)
14. Kułakow, Buczkowski, Lindbaeck, Kildemand (w/su) 3:3 (49:35)
15. Pedersen, Pawlicki, Laguta, Jamróg – 3:3 (52:38)

Sędzia: Krzysztof Meyze
NCD uzyskał Artem Laguta w biegu 4. – 66,89 sek.

Tabela PGE Ekstraligi

PozycjaDrużynaPunkty
110
27
37
44
54
64
74
80