Z pewnością nie takiego obrotu spraw spodziewali się gospodarze dzisiejszego pojedynku. Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa po wygranej nad Drużynowym Mistrzem Polski, Stalą Gorzów, miał spacerkiem przejść do kolejnej wygranej. Jednak szyki „Lwom” pokrzyżował zespół z Kujawsko-Pomorskiego, co jest sporą niespodzianką, gdyż grudziądzanie do tej pory nie wygrali żadnego wyjazdowego spotkania w PGE Ekstralidze.
Już od samego początku mecz był niezwykle zacięty. Pierwsze trzy wyścigi kończyły się remisowo. W kolejnych wyścigach trwała wymiana ciosów, gdyż najpierw Włókniarz wysunął się na 2-punktowe prowadzenie, a już wyścig później GKM za sprawą wygranej 4:2 ponownie doprowadził do remisu. Po stronie gospodarzy bardzo dobrze mecz rozpoczęli Rune Holta, Matej Zagar, Leon Madsen oraz Oskar Polis. Jednak przyjezdnym także nie brakowało ambicji. Świetnie w spotkanie wszedł Antonio Lindbaeck, któremu z niezłym rezultatem wtórowali Artiom Łaguta oraz Krzysztof Buczkowski.
W 7. wyścigu doszło do przełamania na korzyść naszego zespołu. Podopieczni Roberta Kempińskiego zwyciężyli 5:1, wysuwając się po raz pierwszy w tym spotkaniu na prowadzenie. Wszystko to za sprawą Lindbaecka oraz Krystiana Pieszczka. Gospodarze jednak nie pozostawali dłużni. Po dwóch remisowych biegach, żużlowcy Lecha Kędziory przeszli do kontry, wygrywając podwójnie 10. gonitwę. Na tablicy wyników widniał wynik 34:32.
W 13. biegu gospodarze „dołożyli” GKM-owi kolejne 4:2 i wydawało się, że szansa na walkę o wygraną dla grudziądzan wymyka się powoli z rąk. Jednak nic bardziej mylnego. W pierwszym z biegów nominowanych doskonałą jazdę zaprezentowała para Buczkowski-Pieszczek, doprowadzając po raz kolejny do remisu w tym spotkaniu. O wszystkim więc decydował ostatni wyścig dnia, który 10-tysięczna publiczność oglądała na stojąco. W biegu tym doskonale ze startu ruszył Holta, zaś za jego plecami uplasowali się Lindbaeck i Pieszczek, wykorzystując błąd Madsen, który zakopał się pod bandą. Duńczyk nie był już w stanie dogonić zawodników z Grudziądza, zaś Norweg z polskim paszportem niezagrożenie minął linię mety na pierwszej pozycji. Tym samym mecz zakończył się podziałem punktów, lecz MRGARDEN GKM zgarnął dodatkowy punkt bonusowy do tabeli PGE Ekstraligi za lepszy bilans w dwumeczu z drużyną z Częstochowy.
Bardzo dobra postawa w meczu wyjazdowym i zgarnięcie „bonusa” spowodowało, iż grudziądzanie zrównali się w tabeli punktami z Get Well Toruń, który po raz kolejny przegrał swoje spotkanie. Warto jednak dodać, iż GKM odjechał dwa mecze mniej od ekipy z Torunia, więc wydaje się, iż walka o utrzymanie w szeregach PGE Ekstraligi będzie trwała właśnie pomiędzy drużynami „zza miedzy”.
Wyniki:
MRGARDEN GKM Grudziądz – 45 pkt
1. Antonio Lindbaeck – 13 (2,3,3,3,2)
2. Krystian Pieszczek – 6+3 (1*,1,2*,w,2*)
3. Krzysztof Buczkowski – 11 (2,2,3,1,3)
4. Rafał Okoniewski – 2+1 (1*,1*,0,0)
5. Artiom Łaguta – 10+1 (2,2,3,2,1*)
6. Kamil Wieczorek – 2 (2,0,0)
7. Mike Trzensiok – 1+1 (1*,0,0)
Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa – 45 pkt
9. Leon Madsen – 8+1 (3,1,1*,3,0)
10. Karol Baran – 7+1 (0,3,2,2*,0)
11. Sebastian Ułamek – 1+1 (0,0,-,1*)
12. Matej Zagar – 8 (3,2,2,1,0)
13. Rune Holta – 12 (3,3,0,3,3)
14. Oskar Polis – 6+1 (3,0,1*,2)
15. Michał Gruchalski – 2 (0,1,1)
Bieg po biegu:
1. Madsen, Lindbaeck, Pieszczek, Baran 3:3
2. Polis, Wieczorek, Trzensiok 3:3 (6:6)
3. Zagar, Buczkowski, Okoniewski, Ułamek 3:3 (9:9)
4. Holta, Łaguta, Gruchalski, Trzensiok 4:2 (13:11)
5. Lindbaeck, Zagar, Pieszczek, Ułamek 2:4 (15:15)
6. Holta, Buczkowski, Okoniewski, Polis 3:3 (18:18)
7. Baran, Łaguta, Madsen, Wieczorek 4:2 (22:20)
8. Lindbaeck, Pieszczek, Gruchalski, Holta 1:5 (23:25)
9. Buczkowski, Baran, Madsen, Okoniewski 3:3 (26:28)
10. Łaguta, Zagar, Polis, Trzensiok 3:3 (29:31)
11. Holta, Baran, Buczkowski, Pieszczek (w) 5:1 (34:32)
12. Lindbaeck, Polis, Ułamek, Wieczorek 3:3 (37:35)
13. Madsen, Łaguta, Zagar, Okoniewski 4:2 (41:37)
14. Buczkowski, Pieszczek, Zagar, Baran 1:5 (42:42)
15. Holta, Lindbaeck, Łaguta, Madsen 3:3 (45:45)
Sędzia: Wojciech Grodzki.
Widzów: ok. 10 000.
Startowano według II zestawu startowego.









