Nasi rywale: Get Well Toruń - GKM.Grudziadz.net - oficjalny serwis klubu

Nasi rywale: Get Well Toruń

Trzecia część cyklu „Nasi rywale” to przedstawienie Get Well Toruń. „Anioły” nie dokonali rewolucji w okresie transferowym, jednak liczą na to, że uda im się powrócić do walki o najwyższe cele w PGE Ekstralidze. Planem minimum ekipy z Motoareny jest faza play-off.

Historia spotkań z GKM:

Historia 14 potyczek ligowych pomiędzy drużynami z Torunia i Grudziądza nieznacznie na korzyść naszych rywali zza miedzy. 8 razy to toruńska ekipa wychodziła obronną ręką z derbowego pojedynku, sześciokrotnie wygrywali żółto-niebiescy, z czego 5 meczów na torze przy H4. Torunianie z Grudziądza z wygraną na koncie wyjeżdżali 2 razy. W wyjazdowych pojedynkach raz górą była nasza drużyna, a w 6 przypadkach zwyciężali gospodarze.

Transfery:

Klub z Torunia był aktywny na rynku transferowym, jednak ostatecznie postawił na stabilizację. W kontekście wzmocnień „Aniołów” przewijało się wiele czołowych nazwisk spośród zawodników PGE Ekstraligi. Żadne z nich nie wzmocniło drużyny, a działacze postawili na czołowego żużlowca Nice PLŻ – Norberta Kościucha. Ma on zastąpić wychowanka – Pawła Przedpełskiego, który zdecydował się na przenosiny do forBET Włókniarza Częstochowa.

Mimo wielu wątpliwości w zespole pozostali także Rune Holta oraz Chris Holder. Uzupełnienia wymagała też formacja juniorska – po odejściu Daniela Kaczmarka. Młodzieżowy Indywidualny Mistrz Polski pierwszy rok startów w kategorii seniorów spędzi w Tarnowie, a na jego miejsce „ściągnięto” m.in. Maksymiliana Bogdanowicza, za którym udany rok w Gnieźnie. Skład uzupełniła trójka młodych utalentowanych Duńczyków, którzy mają zbierać doświadczenie podczas treningów, sparingów oraz w meczach niższych lig.

Atuty:

Według ekspertów skład Get Well jest sporą zagadką. Drużyna z potencjałem, który objawił się dopiero w końcówce sezonu 2018 i była o krok od awansu do play-off z pewnością ma szansę „namieszać” w ligowej czołówce także w 2019 roku. Atutami „Aniołów” mogą być znakomici liderzy, którzy śmiało mogą pretendować do TOP 10 PGE Ekstraligi, czyli Jason Doyle oraz Niels K. Iversen. Nie można zapominać o rezerwowym. Jack Holder spod numeru 8 i 16 niejednokrotnie ratował ekipę Jacka Frątczaka, zastępując słabiej dysponowanych kolegów. Mocny zawodnik na tej pozycji z pewnością nie raz i nie dwa będzie kluczem do odniesienia sukcesu przez żółto-niebiesko-białych.

Lider: 

My stawiamy na Jasona Doyle’a. Australijczyk ma wszystko, aby stać się – podobnie jak w sezonie 2018 – pierwszoplanową postacią w drużynie Get Well Toruń. To właśnie on jako pierwszy uporał się z problemami w nie tak dawno zakończonych rozgrywkach i po słabszym początku torunian dał sygnał zespołowi do ataku na play-off. Ostatecznie się nie udało, ale postawa Indywidualnego Mistrza Świata 2017 może napawać fanów z miasta Mikołaja Kopernika optymizmem. Jeśli walka powrót na szczyt w cyklu Grand Prix nie przełoży się negatywnie na występy ligowe w Polsce to właśnie Doyle powinien być czołowym zawodnikiem w talii Frątczaka.

Kadra zespołu: 

Jason Doyle (Australia)
Chris Holder (Australia)
Niels K. Iversen (Dania)
Jack Holder (Australia)
Kasper Andersen (Dania)
Mathias Nielsen (Dania)
Tim Soerensen (Dania)
Rune Holta
Norbert Kościuch

Maksymilian Bogdanowicz
Igor Kopeć-Sobczyński
Jakub Janik
Justin Stolp
Aleks Rydlewski
Filip Nizgorski

Trener/menager: Jacek Frątczak

PGE EKSTRALIGA

PozycjaDrużynaMPktMPkt
10--
20--
30--
40--
50--
60--
70--
80--

Najbliższe mecze