download theme

Bonus for new user http://bet365.artbetting.gr 100% bonus by bet365.

bet365.artbetting.co.uk







A+ A A-

MRGARDEN GKM zaprezentowany, wielkie show z aktywnym udziałem kibiców!

To był udany wieczór! Hala Sportowo-Widowiskowa na osiedlu Lotnisko zapełniła się po brzegi aby obejrzeć prezentację drużyny MRGARDEN GM Grudziądz 2017! Nie zabrakło dobrego humoru, zabawnych tekstów, pięknych podprowadzających i przede wszystkim - głośnego, klimatycznego dopingu naszych fanów! 

Na scenie jako pierwsi pojawili się prowadzący imprezę: komentator nc+ Tomasz Dryła oraz lider Formacji Chatelet Adam Małczyk. Zaprosili oni na scenę Arkadiusza Tuszkowskiego, który powitał zebranych gości i fanów. - Widać, że jest głód żużla i chcecie zobaczyć i spotkać się z drużyną, za co bardzo dziękuję! - powiedział prezes GKM S.A.

Po nim pojawił się Prezydent Grudziądza - Robert Malinowski, który opowiedział zarówno o celach sportowych, jak i infrastrukturalnych, związanych z remontem stadionu przy H4. - Wyznaczyliśmy klubowi dwa cele: sportowy: ma to być co najmniej piąte miejsce i organizacyjny – mam nadzieję, że w tym roku zakończymy remont stadionu. Życzę naszym zawodnikom, aby przede wszystkim przejechali ten sezon cało i zdrowo! - mówił szef naszego Ratusza.

Gromkimi brawami publiczność nagrodziła także Tomasza Dryłę. Prowadzący skomplementował to, co dzieje się w Grudziądzu i jaki panuje tutaj klimat do żużla. - To wy zapełniacie stadion, to wy sprawiacie, że w Grudziądzu jest fajnie i dobrze być widzianym na żużlu, że wraca tutaj moda i klimat na speedway. To dzięki wam te trybuny są pełne, a my tak chętnie przyjeżdżamy transmitować mecze z Grudziądza! - stwierdził komentator platformy nc+.

Po przemówieniach przyszedł czas na prezentację naszych podprowadzających, które w kierunku kibiców wyrzuciły siedem piłeczek tenisowych, które gwarantowały wejściówkę na pierwszy mecz ligowy w Grudziądzu - 23 kwietnia ze Stalą Gorzów. Chwilę później do gry wkroczyli juniorzy żółto-niebieskiej drużyny. Jako pierwszy na scenie pojawił się Dawid Wawrzyniak, a po nim kolejno: Kamil Wieczorek, Mike Trzensiok i Mateusz Rujner. Obecność tego ostatniego nie była do końca pewna, gdyż po treningu punktowanym z Get Well Toruń przechodził szczegółowe badania w szpitalu. Na szczęście nasz wychowanek pojawił się w hali na Lotnisku! - Złamań nie ma, z czego się bardzo cieszę, jestem tylko bardzo mocno poobijany - skomentował swój stan zdrowia "Łysy".

Tuż po prezentacji juniorów scenę przejęła Formacja Chatelet, która zaprezentowała swój pierwszy skecz. Po nim na scenę weszli seniorzy. Na pierwszy ogień Krystian Pieszczek, który entuzjastycznie został powitany przez grudziądzkich kibiców. Potem kolejno: Rafał Okoniewski, Artiom Łaguta, Antonio Lindbaeck oraz kapitan Tomasz Gollob i ulubieniec miejscowej publiczności - Krzysztof Buczkowski. Dostawali oni - nieraz bardzo trudne - pytania zadawane przez kibiców, które zbieraliśmy na naszym facebookowym profilu.

Na chwilę szczerości pozwolił sobie Tomasz Gollob, który zabrał mikrofon i wygłosił długie przemówienie: - W zeszłym roku jeździłem bardzo słabo. Do tego się przyznaję, poza tym zawsze to podkreślałem. To, że Grudziądz tak dobrze jechał, to była zasługa przede wszystkim moich kolegów, którzy te punkty nadrabiali. Przez ostatnie pięć, sześć miesięcy, kiedy zakończyłem sezon, nie byłem w pełni zdrowy i robiłem wszystko, żeby to zdrowie wróciło. Te sześć miesięcy postanowiłem ciężko przepracować z lekarzami, z rehabilitantami, również z ludźmi z Grudziądza, którzy mi pomagali. Myślę, że jestem w dobrej dyspozycji. Przeżyłem wiele rzeczy w ostatnich trzech latach, trudnych rzeczy, które musiałem ponaprawiać. Nie chciałem opuszczać drużyny, bo zdawałem sobie sprawę, że nie ma zastępcy, który mógłby wystartować. Chciałem bardzo podziękować szefostwu klubu. Rozmowy zeszłoroczne nie były łatwe, dlatego, że w sporcie mogą być tylko osoby, które są zdrowe na sto procent. Zdawałem sobie sprawę z tego, że tego zdrowia nie miałem. Dziękuję za podjęcie tej odważnej decyzji, bym mógł zostać w Grudziądzu. Nie chciałem odchodzić do innego klubu, do innych miast. Uważam, że tutaj powinna się ta moja przygoda z żużlem zakończyć - powiedział kapitan MRGARDEN GKM.

Po pamiątkowym zdjęciu wszystkich zaprezentowanych zawodników, podprowadzających, prowadzących, a także działaczy i klubowej maskotki - Speedy'ego - po raz kolejny na scenie pojawiła się Formacja Chatelet, która rozbawiła zebraną publiczność. Zaprezentowali kilka skeczów, po których przyszedł czas na sesję autografów w strefie "foto". Do dyspozycji kibiców byli oczywiście wszyscy reprezentanci naszego klubu.

To była udana impreza, a co należy podkreślić - współtworzona przez kibiców. Nasza grupa kibicowska prowadziła doping, głośno skandując przyśpiewki znane z H4 i nazwiska prezentowanych zawodników. W doping włączyła się też cała hala, m.in. do popularnej "rakiety" i śpiewów "żółto-niebiescy" na dwie strony. Ten wieczór obecni w niedzielny wieczór na hali zapamiętają na długo!

Oceń ten artykuł
(8 głosów)
Powrót na górę

 

ZALOGUJ lub ZAREJESTRUJ

LOGOWANIE