Markuszewski: Klub stał się bardzo mocną i stabilną marką - GKM.Grudziadz.net

Markuszewski: Klub stał się bardzo mocną i stabilną marką

Piotr Markuszewski to jeden z najbardziej znanych byłych żużlowców GKM Grudziądz. Licencję „Ż” zdał w 1991 roku, a przedwcześnie zakończył swoją karierę po sezonie 2003, kiedy to był jednym z czołowych zawodników ówczesnego niepokonanego GTŻ-u w II lidze. Teraz – mimo upływu lat i codziennych obowiązków poza żużlem – aktywnie śledzi losy klubu z Grudziądza.

Popularnego „Gary’ego”, którego jeszcze w tym roku mogliśmy oglądać na treningach żużlowców-amatorów i lipcowym turnieju charytatywnym na H4 – zapytaliśmy o opinię na temat obecnej drużyny i jej możliwości w nadchodzącym sezonie. – W GKM jest moc. Wielka rola trenerów: „Kempesa” i „Kostka”, aby tę moc wykrzesać z zawodników na torze. Artem, Kenneth, Antonio, „Przemo” i „Buczek” to bardzo wyrównana drużyna. Jeśli wszyscy trafią z formą od początku sezonu, a nie tak jak miało to miejsce w zeszłym roku, to może być bardzo ciekawie. Najważniejsze jest, by zawodnicy dobrze weszli w sezon z formą i nie nabawili się kontuzji. Wtedy zespół może osiągnąć naprawdę wiele.

Markuszewski, który karierę żużlową skończył w wieku niespełna 30 lat nieco żałuje, że jego przygoda z czarnym sportem potrwała tak krótko. Jednocześnie zauważa zmiany jakie zaszły w tej dyscyplinie na przestrzeni lat. – W żużlu zbyt dużo się nie zmieniło, trochę technologia poszła do przodu. Oczywiście żużel stał się też sportem bardziej komercyjnym. Z jednej strony trochę żałuję że zbyt wcześnie zakończyłem moja przygodę ze speedwayem. Z drugiej strony się cieszę że skończyłem zawodową karierę cało, zdrowo i w jednym kawałku – mówi były żużlowiec GKMu.

Grudziądzanin największe sukcesy osiągał w kategorii juniorów. W pierwszym sezonie startów na swoim koncie zapisał srebrny medal MDMP. Największy sukces indywidualny odniósł w sezonie 1995, sięgając po brązowy medal MIMP. Teraz żużel zmaga się z kryzysem, jeśli chodzi o chętnych do uprawiania tej dyscypliny. Dlaczego? – Trudno powiedzieć dlaczego nie są zainteresowani jazdą na żużlu. Być może że mają inne zainteresowania. Żyjemy w dobie internetu, gdzie króluje PlayStation i Facebook. To na pewno jedna z przyczyn. Druga to to, że żużel to sport bardzo drogi i bardzo niebezpieczny. W pewnym sensie speedway stał się sportem elitarnym i jest to obecnie największa bolączka tej dyscypliny – twierdzi Markuszewski.

W grudziądzkim klubie coraz większy nacisk kładzie się na szkolenie młodzieży. W przerwie zimowej do sztabu szkoleniowego dołączył Marcin Zygmunt, który prowadzi zajęcia z psychologii sportu. – Jak najbardziej taka osoba jak psycholog jest bardzo potrzebna zawodnikowi. Takie osoby powinny w dzisiejszych czasach pracować normalnie na etatach w klubach. Sam pamiętam jak wspólnie z „Kempesem” jeździliśmy do Warszawy do psychologa Pana Marka Graczyka. Dużo nam pomagał i przez to byliśmy mocniejsi psychicznie podczas zawodów – wspomina „Gary”.C

Obecnie niespełna 45-letni były zawodnik klubów z Grudziądza, Torunia i Opola zauważa progres w działalności naszego klubu. – GKM zmierza w bardzo dobrym kierunku. Młoda myśl szkoleniowa i nowe pomysły Prezesa i Zarządu sprawiają, że klub stał się bardzo mocną i stabilną marką na sportowej mapie Polski. GKM to obecnie mądrze zarządzany i wypłacalny klub, to się bardzo chwali. To jest najważniejsze, aby zawodnik skupił się wyłącznie na jeździe. Co do rozwoju np. młodzieży to z mojego punktu widzenia troszkę bym pozmieniał, ale w tym momencie nie leży to w mojej gestii. Z tego miejsca chciałbym życzyć powodzenia trenerom Robertom Kempińskiemu i Kościesze. Trzymam kciuki i głęboko wierzę, że będzie to sezon najlepszy w historii GKM-u!

„GKM zmierza w bardzo dobrym kierunku” – mówi Piotr Markuszewski (Fot. D.Ryl)