2,5 zawodnika to za mało. MRGARDEN GKM - Betard Sparta Wrocław 42:48 - GKM.Grudziadz.net

2,5 zawodnika to za mało. MRGARDEN GKM – Betard Sparta Wrocław 42:48

Niedzielna kolejka PGE Ekstraligi kompletnie nie poszła po myśli MRGARDEN GKM. Grudziądzanie przegrali kolejny mecz z rzędu – na własnym torze 42:48 z aktualnymi wicemistrzami Polski i wiceliderem tabeli – Betardem Spartą Wrocław i ich sytuacja w walce o utrzymanie stała się bardzo trudna.

O ile porażka z faworyzowanymi wrocławianami nie może szokować o tyle niekorzystnie ułożyły się dla żółto-niebieskich pozostałe niedzielne wyniki. Grupa Azoty Unia Tarnów sensacyjnie pokonała Fogo Unię Leszno, a Get Well Toruń „za 3” wygrał z forBET Włókniarzem Częstochowa. To oznacza, że podopieczni Roberta Kempińskiego znaleźli się pod przysłowiową „ścianą” i czeka ich arcytrudna walka o byt w PGE Ekstralidze – najpewniej z obecnie siódmą ekipą w tabeli – Falubazem Zielona Góra.

Niedzielny mecz na H4 od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Rozpoczęło się od biegowego remisu i pewnej wygranej Przemysława Pawlickiego, jednak już po trzech biegach miejscowi tracili 6 „oczek”. W czwartym wyścigu podwójnie prowadzili Artem Laguta oraz Kamil Wieczorek, jednak upadek zanotowali gospodarze. Z powtórki wykluczono Maxa Fricke, ale w powtórce Wieczorek uznał wyższość Patryka Wojdyły. Sporo szczęścia mieli Krzysztof Buczkowski i Antonio Lindbaeck w piątej odsłonie, kiedy to upadł jadący na 5:1 z Taiem WoffindenemGleb Czugunow. Niestety, chwilę później dwa wyścigi przegrał Laguta w parze z juniorami i przewaga wrocławian urosła do 10 punktów.

Szybka reakcja trenera Kempińskiego przyniosła zamierzony skutek. Najpierw „Tiomka” jadący z rezerwy taktycznej za Kaia Huckenbecka dowiózł do mety 5 punktów z Pawlickim „ogrywając” Macieja Janowskiego i Vaclava Milika. Chwilę później na torze pojawił się Krystian Pieszczek i do spółki z Buczkowskim pokonali Maksyma Drabika oraz Wojdyłę. Wiara w pozytywny wynik wróciła, gdyż na telebimie widniał wynik 29:31.

W jedenastym wyścigu ponownie wygrał Laguta, jednak wyścigi numer 12 i 13 załatwiły sprawę. Najpierw „Krycha” i Dawid Wawrzyniak z kretesem polegli z Woffindenem i Drabikiem, a chwilę później jedyną wpadkę tego dnia zaliczył Pawlicki. Buczkowski jedynie przedzielił Milika oraz Czugunowa i stało się jasne, że MRGARDEN GKM tego meczu nie wygra. W czternastym wyścigu zwycięstwo „zaklepali” goście, wygrywając 4:2. Na osłodę pozostał finałowy bieg, który był kapitalnym widowiskiem i śmiało może kandydować do miana Wyścigu Sezonu! Podwójnie wygrała go para z Grudziądza, to jednak zmniejszyło tylko straty do 6 „oczek”.

– Jesteśmy na pewno w trudnej sytuacji. Nie mówię, że oni nie chcą, ale jeśli zawodnicy niczego ze sobą nie zrobią, to będziemy mieli problemy. Sami widzicie, że Antonio zrobił praktycznie dwa 0, bo znowu 1 na trupie. Mamy praktycznie 2 i pół zawodnika, bo jest Pawlicki, Laguta i trochę Buczkowski, a reszta jedzie na jednym poziomie. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Mogę przeprosić kibiców. W 2 i pół zawodnika ciężko jest wygrać mecz – ocenił postawę swojej drużyny Robert Kempiński.

Nie sposób nie zgodzić się z „Kempesem”. O niedzielny mecz nie można mieć pretensji do Przemysława Pawlickiego i Artema Laguty – starał się jak mógł Krzysztof Buczkowski, a w jednym wyścigu świetnie spisał się Krystian Pieszczek. To było jednak zdecydowanie za mało na naszych gości, wśród których znakomicie spisywali się Tai Woffinden, Maciej Janowski, Vaclav Milik oraz Maksym Drabik – uzupełnieni rewelacyjnym rezerwowym Glebem Czugunowem. W ekipie Rafała Dobruckiego rozczarował jedynie Max Fricke.

Co dalej z MRGARDEN GKM? W najbliższą niedzielę 17 czerwca do Grudziądza przyjeżdża Grupa Azoty Unia Tarnów, uskrzydlona wygraną z Fogo Unią Leszno. Przed żółto-niebieskimi tylko jedno zadanie: wygrać i to najlepiej powyżej 8 punktami, co dałoby trzy bezcenne „oczka” do tabeli. Jednocześnie będzie trzeba spoglądać na tor w Zielonej Górze, gdzie Falubaz podejmie Betard Spartę. Ewentualna wygrana zielonogórzan coraz bardziej będzie komplikować sytuację drużyny z Hallera 4. My wierzymy jednak, że wszystko pójdzie po naszej myśli i utrzymamy PGE Ekstraligę dla Grudziądza!

Wyniki:

Betard Sparta Wrocław – 48 pkt
1. Tai Woffinden – 10+1 (1*,3,3,3,0)
2. Damian Dróżdż – NS
3. Maciej Janowski – 9+3 (2*,2*,1,1*,3)
4. Vaclav Milik – 10 (3,3,0,3,1)
5. Max Fricke – 0 (w,0,-,-)
6. Maksym Drabik – 10+1 (3,3,1,2*,1)
7. Patryk Wojdyło – 3 (1,2,0)
8. Gleb Czugunow – 6 (2,d,1,2,1)

MRGARDEN GKM Grudziądz – 42 pkt
9. Przemysław Pawlicki – 12+1 (3,2,2*,0,2,3)
10. Kai Huckenbeck – 1+1 (0,1*,-,-)
11. Antonio Lindbaeck – 1 (0,1,-,-,-)
12. Krzysztof Buczkowski – 7+1 (1,2,2*,2,0)
13. Artem Laguta – 14+1 (3,1,2,3,3,2*)
14. Dawid Wawrzyniak – 2 (2,0,0)
15. Kamil Wieczorek – 1 (0,1,0)
16. Krystian Pieszczek – 4 (3,0,1)

Bieg po biegu:
1. Pawlicki, Czugunow, Woffinden, Huckenbeck 3:3 (3:3)
2. Drabik, Wawrzyniak, Wojdyło, Wieczorek 2:4 (5:7)
3. Milik, Janowski, Buczkowski, Lindbaeck 1:5 (6:12)
4. Laguta, Wojdyło, Wieczorek, Fricke (w) 4:2 (10:14)
5. Woffinden, Buczkowski, Lindbaeck, Czugunow (d) 3:3 (13:17)
6. Milik, Janowski, Laguta, Wawrzyniak 1:5 (14:22)
7. Drabik, Pawlicki, Huckenbeck, Fricke 3:3 (17:25)
8. Woffinden, Laguta, Czugunow, Wieczorek 2:4 (19:29)
9. Laguta, Pawlicki, Janowski, Milik 5:1 (24:30)
10. Pieszczek, Buczkowski, Drabik, Wojdyło 5:1 (29:31)
11. Laguta, Czugunow, Janowski, Pieszczek 3:3 (32:34)
12. Woffinden, Drabik, Pieszczek, Wawrzyniak 1:5 (33:39)
13. Milik, Buczkowski, Czugunow, Pawlicki 2:4 (35:43)
14. Janowski, Pawlicki, Drabik, Buczkowski 2:4 (37:47)
15. Pawlicki, Laguta, Milik, Woffinden 5:1 (42:48)